Year in review

Czyli na co komu przegląd roku.

2016 rok dobiega końca. Pora na refleksję i podsumowanie tego co wyszło, a co nie. Jak to zrobić? Najprościej na Facebooku, który przypomina cały rok za pomocą #yearinreview2016! Aplikacja wybierze losowo szereg zdjęć, które opublikowaliśmy w minionym roku. Jeżeli nie spodobają ci się te, które wytypował matematyczny algorytm, możesz je edytować przed publikacją i dopiero potem udostępnić film znajomym. Ja tak zrobiłam – wybrałam ulubione momenty z minionych miesięcy, a te słabe wyrzuciłam. Czy na tym ma jednak polegać podsumowanie roku? Na wyodrębnieniu tylko tych przyjemnych chwil?

Zdaje się, że właśnie o to chodzi w wynalazku Zuckerberga. Ma się kojarzyć wyłącznie dobrze. Stąd też pewnie pomysł na pokazywanie nam wspomnień sprzed kilku lat, rocznic znajomości, ważnych wydarzeń z życia. Nie ma potrzeby, by pisać pamiętnik – wszystko jest w sieci. Ale czy ktoś pomyślał, że te wspomnienia mogą być nieprzyjemne? Możemy przecież dostać powiadomienie o rocznicy znajomości z kimś, kto już nie jest nam bliski albo zdjęcie, które źle nam się kojarzy. Facebook jest z założenia świątynią lajków. Zapewne dlatego publikujemy tam głównie szczęśliwe chwile naszego życia: zdjęcia z imprez, randek, świąt, narodzin dziecka. To kraina radości, w której celebrujemy wyłącznie pozytywne momenty, nie zaprzątając sobie głowy tymi gorszymi. Moim jednak zdaniem, pamięć o tym, co złe może pomóc mi stać się lepszym, dojrzalszym człowiekiem.

Dlatego dzięki, kochany Facebooku, za to résumé przed zakończeniem kolejnego roku. Ja i tak podsumuję go sobie po swojemu! Osobiście polecam kartkę papieru i długopis. W sieci podobno nic nie ginie, ale może być problem z odnalezieniem tego, czego akurat szukasz. Warto przypomnieć sobie zarówno plusy, jak i minusy tego, co zdarzyło się w kończącym się roku. Co się udało, a co nie do końca; z czego jesteś dumny, a co mógłbyś zrobić lepiej.

Po co to wszystko?
Ano po to, żeby kolejny rok zacząć z pewną refleksją o poprzednim. Takie podsumowanie może być pomocne w zaplanowaniu tego, co warto zrealizować w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy. Pomyśl, gdzie chciałbyś wybrać się w 2017 r., czego nowego chcesz się nauczyć, czego doświadczyć.
Na pewno warto zapoznać się z kalendarzem Ośrodka Młodzieżowo – Powołaniowego EMAUS. Wydarzenia organizowane w Czerwińsku nad Wisłą zawsze rozwijają umysł, a przede wszystkim duszę! #lokowanieproduktu

Dlatego weź kartkę, długopis, kalendarz na 2017 i zaplanuj swój Nowy Rok. Spełnij przynajmniej jedno marzenie, zrób coś nowego, wejdź w kolejny rok swojego życia świadomie i z pasją! I nie wyrzucaj tej kartki. Przeczytaj ją za rok lub dwa i zobacz, jak bardzo zmieniło się twoje życie przez ten czas. Ja robię tak już od kilku lat i zawsze mobilizuje mnie to do rozmyślań nad tym, jakim człowiekiem jestem.
Powodzenia!