Wezmę udział

Albo przynajmniej będę „zainteresowany”.

Kochany Facebook świetnie podłapuje to, czym żyje nasza kultura. Jak wiele z nas, kobiet przed 30-tką marzy o wspaniałym mężu, tzw. księciu na białym rumaku?

Okazuje się, że w dzisiejszych czasach męża można szukać nawet na Facebooku! Ale czy rzeczywiście klikając „wezmę udział” w tego typu wydarzeniu cokolwiek zmienimy? 24 tysiące osób kliknęło, ile osób znalazło? Cały czas czegoś szukamy, za czymś biegniemy, dążymy do wyśnionego ideału. Nie mamy czasu, żeby zwolnić i chwilę pomyśleć. Klikamy na fejsie jakieś durne wydarzenia, które często nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości, a tymczasem czeka na nas masa ciekawych wydarzeń kulturalnych, w których nie mamy ani czasu, ani chęci wziąć udziału. Oznaczamy się jako „zainteresowany” i bardzo szybko o tym zapominamy. A Fejsik co jakiś czas przypomina, aby „powiadomić znajomych, czy weźmiesz udział w wydarzeniu”. Koniec końców udziału nie bierzemy, a powiadomienia zaczynają nas zwyczajnie wkurzać.

Jedynym plusem, który udało mi się dostrzec jest to, że gdyby nie te wydarzenia, nie wiedziałabym co się wokół mnie dzieje. Dzięki ogromnej ilości zaproszeń wiem co i gdzie można zobaczyć, zrobić. Zabieram więc znajomych i idziemy, ukulturalniamy się. Siedząc w domu ani męża, ani żony nie znajdziesz. Sprawdź ile ciekawych zaproszeń masz na swoim profilu i zdecyduj się na chociaż jedno. Odpuść sobie wymyślanie miliona wymówek i powodów, żeby nie iść: bo za drogo, bo muszę zrobić to i tamto. Po fakcie będziesz żałować, że zostałeś w domu.

W tym miesiącu można całkowicie za darmo zwiedzić Rezydencje Królewskie w Warszawie! Kliknij tu

Polecam również wyjazd do Czerwińska nad Wisłą. W listopadzie będą tam miały miejsca 2 spotkania Provocatio: jedno dla studentów, drugie dla licealistów i gimnazjalistów. Zerknij tu i tu.

Sprawdź, może czeka gdzieś tam na ciebie wymarzony książę? Albo księżniczka, wiadomo.