Weselny klimat tak się zaczyna

6 rzeczy, które musisz wiedzieć, aby dobrze bawić się na weselu.

Mamy wiosnę! A wiosna, oprócz budzącej się do życia przyrody, oznacza także rozpoczęcie sezonu weselnego. Przychodzi taki etap w życiu człowieka (to chyba dorosłość), kiedy zabawy w kółeczku przestają sprawiać radość i chciałoby się potańczyć w parze. Co zrobić jeśli aktualnie nie masz dziewczyny/chłopaka, z którymi mógłbyś pójść na tę uroczystość? Zrób research i zaproś wierzącego znajomego. Dogadacie kilka szczegółów i za moment będziecie mogli wspólnie wołać „hej wesele”!

1. #NieChceMiSię
Mam taki syndrom, że przed każdym większym wyjściem strasznie mi się nie chce. Niby tyle wcześniejszych przygotowań, a gdybym tylko miała wybór, to najchętniej zostałabym w domu. Dobrze, że jednak wychodzę, bo im bardziej mi się nie chce, tym lepiej się bawię. Nie ma innego sposobu jak przejść ponad tym i zmienić nastawienie. Będzie fajnie!

2. Przygotuj się na pytania
Bez tego nie ma zmiłuj, rodzina po prostu musi to wiedzieć. Czy twój partner to już chłopak, czy tylko kolega? Najlepiej wcześniej przećwicz przed lustrem szeroki uśmiech skierowany w stronę cioci Lusi i odpowiadaj zgodnie z prawdą „tylko się przyjaźnimy”. Jest szansa, że uwierzą i jeszcze nie będą wpisywać w kalendarze waszej daty ślubu na 2020 rok.

3. Dobra okazja do rozkmin
Jeśli jesteś młodym człowiekiem najprawdopodobniej zastanawiasz się w którą skręcić stronę. W przyszłości założyć rodzinę, żyć samotnie, czy może podjąć ryzyko – rzucić wszystko i pójść do zakonu? W końcu rozmyślanie o tym, czy można obiecać sobie dozgonną miłość oraz jak to będzie się z kimś zestarzeć zawsze na propsie. Jest jeszcze jeden plus – nie będziecie się nudzić, gdy wszyscy wyjdą na papierosa, a zespół akurat nie będzie grał znanych hiciorów.

4. Fajne wesele, cholera fajne wesele!
Niecodziennie mam okazję wystroić się jak Bijons, zapomnieć o Bożym świecie i tańczyć, tańczyć, tańczyć tak, jak wszyscy tańczą. Dobrze jest wziąć wolne od zabiegania, nauki i pracy. To smutna prawda, ale nigdy nie będziesz młodszy. Dzisiaj przetańczenie całej nocy to dla ciebie żaden problem, ale kto wie czy za 20 lat nie zdziadziejesz i po północy nie będziesz marzył tylko o położeniu się w ciepłym łóżku? Dlatego podejmij wyzwanie i zdobądź koronę króla i królowej densfloru.

5. A kto z nami nie wypije, ten pod stołem zaśnie (+18!)
Jak Polska długa i szeroka, wszyscy mamy wujka, który nie rozpoznał momentu, w którym należało powiedzieć stop. Nieładnie – przecież wiemy, że pić trzeba umieć. Każdy się zgodzi, że sen z głową na weselnym stole nie jest powodem do dumy, ale lepiej się nie chwal, jeśli podejmiesz decyzję o niepiciu. Bo w końcu żaden z ciebie weselnik. Nawet nie próbuj się tłumaczyć, nikogo nie interesuje to, że jesteś kierowcą, albo nie lubisz wódki. I tak cię przekrzyczą.
Scharakteryzujmy najczęstsze postawy wymuszania (ciekawe ile z nich was spotkało?):
· Wzbudzanie poczucia winy przybierające dwie formy: „Ze mną się nie napijesz?!” lub „Przecież to za zdrowie pary młodej!”. A, jak tak to ok.
· Filozoficzna: „Przecież wszystko jest dla ludzi.”
· Teologiczna (cięższy kaliber!): „Co ty, świętszy od papieża jesteś?”
Z którąkolwiek reakcją się nie spotkasz, pamiętaj, że sam wiesz co dla ciebie najlepsze, więc keep calm and going on.

6. Polecam tego allegrowicza
Moim zdaniem, z wiarą od zawsze w parze idzie jakość. Nie umiem znaleźć wśród swoich znajomych katolików takiego, który byłby burakiem i nie potrafił zachowywać się z klasą. Wiadomo, że w codziennych sytuacjach nienaturalnym byłoby wyrywanie dziewczynom wszystkiego z rąk, żeby tylko się nie przedźwigały, samodzielnie niosąc zeszyt, ale wesele pozytywnie motywuje do dżentelmeństwa. Dobrze jest poczuć się księżniczką i pozwolić mężczyźnie za każdym razem odsunąć sobie krzesło i robić inne miłe rzeczy. Niestety niewiele z pań doświadcza takich dobrodziejstw. Może nie byłoby problemu, gdyby więcej panów wiedziało jak trzymać fason.

Podsumowując, liczy się twoje nastawienie i przebojowy partner. Jeżeli, bez względu na inne czynniki, dacie się ponieść flow, to najprawdopodobniej przez następny miesiąc twoja rodzina będzie się zastanawiała co wy w sobie macie, że potraficie się tak dobrze bawić. Czas zdradzić tę tajemnicę – to po prostu salezjańskie wychowanie.