Serce pełne pokoju

Ewangelia (J 14,23-27)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. (…) Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka”.

Si vis pacem, para bellum” („Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny”) – mówi łacińskie przysłowie. W czasach rzymskich było ono żywe i łączyło się z gotowością do podjęcia walki w każdej chwili. Póki ta słynna maksyma była stosowana, Imperium nic nie groziło, a jego granice były bezpieczne. Pax Romana (pokój rzymski) był też efektem prowadzonych przez Cesarstwo wojen i zależał od siły militarnej Rzymu. Pokój, jaki może dać świat, to jedynie przerwa między wojnami. Tymczasem jak twierdzą niektórzy, od zakończenia II Wojny Światowej było tylko 26 dni pokoju. Nie ma więc co się dziwić, że serce człowieka jest zatrwożone i pełne obaw. Bóg przenika serce i zna jego potrzeby, dlatego Jezus zostawia swym uczniom szczególny dar, jakim jest pokój płynący od Niego samego: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka”. Czym zatem różni się ten Boży pokój od pokoju ziemskiego, skoro jest on w stanie dać człowiekowi to, czego nie może osiągnąć żadna armia świata? Pokój Boży rodzi się z miłości silniejszej niż śmierć; z miłości, a nie z wojny. Dlatego św. Augustyn twierdził, że „gdzie miłość, tam pokój”, bo wiedział, że kto kocha i czuje się kochany nie musi się lękać. Potrzeba nam więc pozwolić Miłości zająć swoje miejsce w naszym sercu. I jeśli choć raz poczułeś tam obecność Boga, to dobrze wiesz, że takiego pokoju, jaki On daje, nigdy nie da ci świat.
„Pokój jest darem i znakiem, że Bóg jest w nas” – powiedział kiedyś papież Jan XXIII. Dobrze wiesz w jakiej kondycji jest teraz twoje serce. Czy jest w nim radość czy strach? Czy jest silne czy bardzo zmęczone ciągłą walką z różnymi problemami? Czy pełne zapału, czy wycieńczone zmaganiem z twardymi zasadami życia? Jeśli czujesz, że potrzebujesz pokoju nie szykuj się na wojnę, ale znajdź w tym tygodniu dla siebie bezpieczne miejsce na modlitwę i zaproś do tego wszystkiego, co zabiera ci pokój (relacji, myśli, uczuć, sytuacji) – Chrystusa!

 

PS. „Albowiem Dziecię nam się narodziło,
Syn został nam dany,
na Jego barkach spoczęła władza.
Nazwano Go imieniem:
Przedziwny Doradca, Bóg Mocny,
Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju.
Wielkie będzie Jego panowanie
w pokoju bez granic
na tronie Dawida
i nad Jego królestwem,
które On utwierdzi i umocni
prawem i sprawiedliwością,
odtąd i na wieki.
Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona
”.
(Iz 9, 5-6)